﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Miłe łaskotanie altruizmu</title>
	<atom:link href="http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/</link>
	<description>Bardziej Neuro niźli Tyk. Psychologia, neuropsychologia, mózg.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 17:15:40 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: MuKuL</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/#comment-2071</link>
		<dc:creator>MuKuL</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2009 07:40:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.teloch.xorg.pl/?p=51#comment-2071</guid>
		<description>Zazwyczaj tak jest, że oczekujemy czegoś w zamian, świadomie czy podświadomie... Czy to będzie uśmiech osoby dla której pomogliśmy (przecież dzięki niemu czujemy się lepiej), czy budowanie sobie lepszego zdania u innych. Zawsze musimy coś zyskać na pomocy innym. Bezinteresowność w tym przypadku (według mnie) nie istnieje, a jeśli już, to tylko na poziomie świadomości i wmawiania tego samemu sobie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zazwyczaj tak jest, że oczekujemy czegoś w zamian, świadomie czy podświadomie&#8230; Czy to będzie uśmiech osoby dla której pomogliśmy (przecież dzięki niemu czujemy się lepiej), czy budowanie sobie lepszego zdania u innych. Zawsze musimy coś zyskać na pomocy innym. Bezinteresowność w tym przypadku (według mnie) nie istnieje, a jeśli już, to tylko na poziomie świadomości i wmawiania tego samemu sobie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Hoko</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/#comment-696</link>
		<dc:creator>Hoko</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jul 2007 06:57:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.teloch.xorg.pl/?p=51#comment-696</guid>
		<description>Przypomniało mi się stwierdzenie E.O. Wilsona, które jak raz sie tu nada:
Gdy grupa jest zbyt duża…

…wówczas altruista rezygnujący z własnej reprodukcji może poświęcić czas na pożeranie innych członków grupy, co również wyjdzie jej na dobre. :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomniało mi się stwierdzenie E.O. Wilsona, które jak raz sie tu nada:<br />
Gdy grupa jest zbyt duża…</p>
<p>…wówczas altruista rezygnujący z własnej reprodukcji może poświęcić czas na pożeranie innych członków grupy, co również wyjdzie jej na dobre. :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Teloch</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/#comment-695</link>
		<dc:creator>Teloch</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jul 2007 10:49:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.teloch.xorg.pl/?p=51#comment-695</guid>
		<description>&lt;b&gt;Hoko&lt;/b&gt; - oczywiście, że nie są to teorie ustawione do siebie alternatywnie. Sęk w tym, że mimo tego, że jak zwykle prawda leży pośrodku łącząc poprawne hipotezy w całość, naukowcy muszą prezentować swoje odkrycia tak jakby nie było innych stron medalu. Dlatego może się wydawać, że ich twierdzenia się nie uzupełniają.

&lt;b&gt;Equa&lt;/b&gt; - piszesz całkowicie zrozumiale ;) I patrząc przez pryzmat tego jak postrzegasz altruizm, wszystko co robimy opiera się na egoizmie. Lecz mam wrażenie, że należało by zmienić pojmowanie obu tych słów. Wszak to, że zdecydujesz się jednak ustąpić miejsca w autobusie nie może być czynem egoistycznym. To decyzja, którą podjąłeś by pomóc innej osobie. Egoistycznie byłoby nie ustąpić. Altruizm w moim mniemaniu byłby więc staraniem się ułatwienia innym życia nie tyle nie bacząc na nagrodę, co mając świadomość, że nie będzie ona wielka (np. rekompensująca stanie w autobusie przez kolejne 5 przystanków :&gt;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Hoko</b> &#8211; oczywiście, że nie są to teorie ustawione do siebie alternatywnie. Sęk w tym, że mimo tego, że jak zwykle prawda leży pośrodku łącząc poprawne hipotezy w całość, naukowcy muszą prezentować swoje odkrycia tak jakby nie było innych stron medalu. Dlatego może się wydawać, że ich twierdzenia się nie uzupełniają.</p>
<p><b>Equa</b> &#8211; piszesz całkowicie zrozumiale ;) I patrząc przez pryzmat tego jak postrzegasz altruizm, wszystko co robimy opiera się na egoizmie. Lecz mam wrażenie, że należało by zmienić pojmowanie obu tych słów. Wszak to, że zdecydujesz się jednak ustąpić miejsca w autobusie nie może być czynem egoistycznym. To decyzja, którą podjąłeś by pomóc innej osobie. Egoistycznie byłoby nie ustąpić. Altruizm w moim mniemaniu byłby więc staraniem się ułatwienia innym życia nie tyle nie bacząc na nagrodę, co mając świadomość, że nie będzie ona wielka (np. rekompensująca stanie w autobusie przez kolejne 5 przystanków :>).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Equa</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/#comment-691</link>
		<dc:creator>Equa</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jul 2007 18:20:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.teloch.xorg.pl/?p=51#comment-691</guid>
		<description>Notka zaciekawiła mnie niezmiernie, a to z tego powodu, że nigdy nie zastanawiałem się nad tym, w jaki sposób inni są w stanie myśleć o innych zamiast o sobie.
Nie wiem co myśleć o innych, ale wiem jak mój organizm to wszystko interpretuje. Będę balansował między subiektywizmem, a obiektywizmem więc proszę mi wybaczyć, za całkowicie subiektywne opinie jeżeli takie się pojawią w tym komentarzu.
Zatem:
Kiedy robię coś dla innej osoby, zawsze, ale to zawsze oczekuję czegoś w zamian. Niezależnie czy jest to mały chłopiec czy staruszka, zawsze wiem, że coś z tego powodu dostanę. Przy pomaganiu innym nie myślę o tym, lecz przed samą pomocą - tak. Wiem to nie do końca świadomie. Znaczy się, wiem, że tak będzie, ale nie wiem czemu.
Często wystarcza te miłe spojrzenie czy miłe słowo, które powoduje, że przez kilka chwil myślę o tym jaki to ja jestem miły i w ogóle (tak zwane dowartościowanie się). Potem wiem, że nie zrobiłem tego z pobudek subiektywnych, ale przez kilka chwil czuję się naprawdę dobrze. Wiem dokładnie, że to egoistyczne spojrzenie na całe zdarzenie, ale jednak zapewne sporo osób tak ma.
Nie wiem dokładnie jak inni z tym mają i nie wiem dlaczego innym pomagają bądź nie. Ja po prostu kieruje się intuicją i podświadomością... jeszcze może tym, że wiążę z tym dobre wspomnienia?
Tak czy siak, bezinteresowna pomoc z mojej strony nie zdarzyła się jeszcze nigdy :D

P.S. Mam nadzieję, że zrozumiecie ten słowotok. Często pisze niezrozumiale.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Notka zaciekawiła mnie niezmiernie, a to z tego powodu, że nigdy nie zastanawiałem się nad tym, w jaki sposób inni są w stanie myśleć o innych zamiast o sobie.<br />
Nie wiem co myśleć o innych, ale wiem jak mój organizm to wszystko interpretuje. Będę balansował między subiektywizmem, a obiektywizmem więc proszę mi wybaczyć, za całkowicie subiektywne opinie jeżeli takie się pojawią w tym komentarzu.<br />
Zatem:<br />
Kiedy robię coś dla innej osoby, zawsze, ale to zawsze oczekuję czegoś w zamian. Niezależnie czy jest to mały chłopiec czy staruszka, zawsze wiem, że coś z tego powodu dostanę. Przy pomaganiu innym nie myślę o tym, lecz przed samą pomocą &#8211; tak. Wiem to nie do końca świadomie. Znaczy się, wiem, że tak będzie, ale nie wiem czemu.<br />
Często wystarcza te miłe spojrzenie czy miłe słowo, które powoduje, że przez kilka chwil myślę o tym jaki to ja jestem miły i w ogóle (tak zwane dowartościowanie się). Potem wiem, że nie zrobiłem tego z pobudek subiektywnych, ale przez kilka chwil czuję się naprawdę dobrze. Wiem dokładnie, że to egoistyczne spojrzenie na całe zdarzenie, ale jednak zapewne sporo osób tak ma.<br />
Nie wiem dokładnie jak inni z tym mają i nie wiem dlaczego innym pomagają bądź nie. Ja po prostu kieruje się intuicją i podświadomością&#8230; jeszcze może tym, że wiążę z tym dobre wspomnienia?<br />
Tak czy siak, bezinteresowna pomoc z mojej strony nie zdarzyła się jeszcze nigdy :D</p>
<p>P.S. Mam nadzieję, że zrozumiecie ten słowotok. Często pisze niezrozumiale.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Hoko</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2007/07/mile-laskotanie-altruizmu/#comment-690</link>
		<dc:creator>Hoko</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Jul 2007 14:28:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.teloch.xorg.pl/?p=51#comment-690</guid>
		<description>Na obrazek proponuję iskające się szympanse :D

Ale wersja psychologiczna wcale nie stanowi alternatywy dla socjobilogicznej. Mechanizmy mózgowe powstały właśnie w trakcie ewolucji i altruizm (jak i wszelkie inne zachowania) musi mieć jakąś reprezentację w procesach mózgowych. Jedno z drugim się łączy. Zresztą ten drugi eksperyment psychologiczny tez współgra z teorią samolubnego genu. Tacy już z nas zimni dranie... :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na obrazek proponuję iskające się szympanse :D</p>
<p>Ale wersja psychologiczna wcale nie stanowi alternatywy dla socjobilogicznej. Mechanizmy mózgowe powstały właśnie w trakcie ewolucji i altruizm (jak i wszelkie inne zachowania) musi mieć jakąś reprezentację w procesach mózgowych. Jedno z drugim się łączy. Zresztą ten drugi eksperyment psychologiczny tez współgra z teorią samolubnego genu. Tacy już z nas zimni dranie&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

