Cała Polska czyta dzieciom. W myślach.

16-11-2007 komentarzy 8

Gdy nie chcemy czegoś ujawnić, zazwyczaj to chowamy. Lecz podglądać kogoś to rzecz nietrudna – zwłaszcza w epoce miniaturyzacji kamer i google earth. Lecz jest miejsce, do którego tylko my mamy dostęp – nasza wyobraźnia, nasze myśli, pod których osłoną czujemy się tak prywatnie, jak to tylko możliwe. Osłona ta jednak zaczyna mieć już pierwsze rysy.

Wcześniej pisałem o przypadku Matthew Nagle’go, który po otrzymaniu ciosu nożem, stał się sparaliżowany. Sieć podłączonych do jego kory ruchowej kabli pozwalała mu na ruchy myszką komputerową czy granie w elektronicznego ping-ponga. Cała sztuka polegała na odpowiedniej interpretacji impulsów krążących w mózgu Matthew – tak by mógł się on posługiwać samą chęcią poruszenia kursora. Tak samo z czującą protezą dłoni – wystarczyło odpowiednio przetłumaczyć impulsy, skierować je w odpowiednie kanały przesyłu, by Jesse Sullivan sztuczną ręką mógł oceniać zmiany temperatury czy giętkość dotykanego materiału. Na podobnej zasadzie działają najnowsze protezy oczu – kamera podłączona bezpośrednio do kory wzrokowej przekazuje impulsy tłumaczące bezpośrednio mózgowi co widzi. Myślenie też jest funkcją naszego mózgu – czy do niej też można się dobrać w ten sposób?

Tego zadania podjęli się naukowcy z Uniwersytetu w Bostonie. Obiektem ich badań został całkowicie sparaliżowany w wyniku wypadku Eric Ramsay. Pacjent rzeczywiście potrzebował pomocy. Eric od nieszczęsnego dnia wypadku cierpi na „zespół zamknięcia” – jest świadomy, lecz jedyna jego aktywność może się objawiać w ruchach gałek ocznych. Uwięziony wewnątrz własnego ciała. Joe Wright z Neural Signals Inc., firmy, która współpracowała z naukowcami jest jednak dobrej myśli. Z czego jest tak zadowolony?

Jego firma współtworzyła technologię, dzięki której Ramsay będzie mógł myśleć na głos. Niedawno przeprowadzona pionierska operacja miała za zadanie wszczepienie elektrod do rejonów mózgu pacjenta odpowiedzialnych za mowę. Dane są zbierane, analizowane i wysyłane do syntezatora mowy. Już teraz, według autorów badania, udało się rozpoznać około 80% słów czy głosek które Eric chciał wymówić. Daje to duże nadzieje na porozumienie się z chorym – na razie na poziomie prostego słownictwa, lecz myślę, że postępująca specjalizacja i ćwiczenie algorytmu tłumaczenia myśli niedługo pozwolą Ramsey’owi na normalną rozmowę. Na razie, na pierwsze rezultaty musimy jeszcze poczekać parę tygodni.

Oczywiście jeszcze daleko do urządzeń czytających w myślach w sposób prosty i bezinwazyjny. Jest to jednak podejście do świadomych procesów tak innowacyjne, tak rozbudzające wyobraźnię, że nie będzie trzeba długo czekać na kolejne eksperymenty. Badania nad procesami myślowymi mogą też rzucić nowe światło na samą strukturę mowy, jak i na procesy mniej świadome. Teraz tylko trzeba zadać sobie pytanie, jak bardzo naszpicowany elektrodami może być ludzki mózg…

Strzałka do ikon

8 Odpowiedzi do : Cała Polska czyta dzieciom. W myślach.

  1. emendelski pisze:

    Jestem pod wrażeniem Twojego artykułu.
    Przydałaby sie jeszcze jakaś bibliografia, bo bym chciał troszkę głębiej zaczerpnąć tego tematu :)

  2. Teloch pisze:

    Witam w mych skromnych progach :)

    Ja też byłem pod wrażeniem tej informacji ;)

    Tutaj masz bezpośrednie źródło z BBC. W linkowanym przeze mnie poprzednim artykule jest głębsza bibliografia jeśli chodzi o protezy ;)

  3. Hoko pisze:

    Do pełnej użyteczności przydałoby się, by można było czytać neinwazyjnie, chociaż to zdaje się mało prawdopodobne bo mózgowe bioprądy są bardzo słabe i się na siebie nakładają. Z drugiej strony, może to i lepiej, boby trzeba było na wszelki wypadek nosić na głowie jakieś osłony ekranujące, żeby nikt nas nie podsłuchiwał ;)

  4. Teloch pisze:

    Myślę, że technologia czytania w myślach pójdzie raczej w kierunku bardziej rozwiniętych metod obrazowania mózgu. Taki kieszonkowy PET. Już widzę, jak korporacja/wojsko przy przesłuchiwaniu pracownika/jeńca zaprasza go do specjalnego pokoju, gdzie szkliste ściany i wiązki pozytronów wychwytują jego najskrytsze myśli :>

  5. Hoko pisze:

    Kurcze, przy takich maszynach jak na pierwszym zdjęciu ja też od czasu do czasu przesiaduję, więc może wartałoby się rozajrzeć za jakąś osłoną :D

    Co do PET i temu podobnych to mam wątpliwości czy to będzie dostatecznie precyzyjne. Ale kto wie. A może nie trzeba będzie wcale odczytywać myśli, a wystarczy przeskanować pamięć i już wszystko jasne :) Tylko nie wiadomo, gdzie ona się znajduje ;)

  6. komerski pisze:

    80% to bardzo dużo. Jeszcze trochę i opus magnum Metalliki – utwór „One” straci swoją dotychczasową moc.
    Ale zastanawia mnie jedno – skąd oni wiedzą że maszyna odgaduje trafnie? Przecież pacjent im nie może potwierdzić?

  7. Teloch pisze:

    Też mnie to zastanowiło Komerski ;) Prawdopodobnie umowne sygnały gałek ocznych – np. patrzenie w górę – tak, w dół – nie. Po określeniu poprawnie samej myśli „tak” i „nie” proces ten powinien gwałtownie przyspieszyć bo sam chory będzie mógł uczyć komputer translacji.

  8. Hoko pisze:

    Komerski, co do opus magnum Metalliki to bym się pokłócił…

Zostaw odpowiedź

Adres nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone *

*

Możesz użyć poniższych znaczników: HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>