rssico emailico facebookico  

share
share this article on delicious Networked blogs share this article on technorati twitt! share this article on google bookmarks dodaj do flakera wykop
this

Uzależnienie od internetu

10 odpowiedzi

Nie do końca wiadomo, czy istnieje, lecz testy już je mierzą.

Tutaj jest właśnie taki krótki test na poziom uzależnienia – jak dla mnie, naciągane, ale spróbować można. Wiele to jednak o człowieku nie powie… Jaki macie wynik? :>



Zobacz także:




Jeśli spodobał Ci się wpis proponuję Ci zapisać się do kanału RSS.
Możesz zapisać się też do newsletter'a z różnymi informacjami.
Nowe artykuły mogą wędrować do Ciebie również przez e-mail.


  1. Asia mówi:

    Ciekawe na ile twoja opinia, że uzależnienie może wcale nie istnieje, że naciągane i wiele o człowieku nie powie spowodowana jest tym, że na wiele pytań odpowiedziałeś “often” ;)
    Jak pewnie wiesz, uzależnić się (psychologicznie) można od wielu różnych substancji i czynności…mechanizmy są dość proste, redukowanie napięcia, coraz trudniejsza kontrola, itd. czemu korzystanie z netu miałoby być wykluczone? :)

  2. 60 – ale sam przyznaję (jeno cii), że jednak jestem i bez Sieci średnio sobie egzystencję wyobrażam.

    A sam test? – hmmm, no rzeczywiście mocno naciągany – taki jakiś “domowy” – możesz na przykład zaznaczyć kilka odpowiedzi.

    Pozdrawiam,
    Mikołaj

  3. Teloch mówi:

    Wierzę, że wraz z rozwojem definicji tego uzależnienia pytania nabiorą większej sensowności – teraz moim zdaniem bardziej przypominają psychotesty z gazet bardziej popularnych niźli naukowych.

    Nie twierdzę też, że coś takiego nie istnieje – twierdzę tylko, że istnieje spór co do tej sprawy :> Tutaj sytuacja jest podobna do uzależnienia od czekolady – niektórzy mówią, że jest – a niektórzy, że to bzdura. Uzależnić się można od wszystkiego – tutaj jest opis konferencji na temat seksoholizmu. Chodzi tutaj głównie o formalizm, czyli wpisanie do DSM-IV internetu. Tylko, że pojawia się parę spraw, które stają się przy tym problematyczne – rozdzielenie normalnych od uzależnionych skalą punktową? Jaki rodzaj terapii? Kurde, chyba o tym napisze coś dłuższego :P

    “Often” rzeczywiście pojawia się u mnie gęsto :P

    IMO uzależnienie od internetu istnieje. Z większą ostrożnością bym podchodził do uzależnienia od czekolady :> A o seksie dżentelmeni nie mówią :>

  4. Nie będę się wygłupiać. Nie mam może objawów odstawienia, jeśli przez jakiś czas nie korzystam, ale rzeczywiście – tak, jak mikowhy – nie do końca sobie wyobrażam życie zupełnie bez sieci. Nie mówiąc już o pracy.

  5. Torlin mówi:

    Na początek test – biedny jestem bez angielszczyzny, więc i rozwiązać nie mogłem. Ale pewnie i tak nie umiałbym prawidłowo odpowiedzieć na pytania. Bo ze mną jest tak…
    Siedzę po 10 godzin dziennie przy komputerze i piszę, mam włączoną sieć non stop, pootwieranych po 10 normalnych stron, obok 3 Google, 3 Wiki, słowniki: wyrazów obcych, ortograficzny, języka polskiego, synonimów, tłumacza.
    Jak robię przerwę, to siedzę albo w swoim blogu, ale w blogach kumpli. Czy ja jestem uzależniony od komputera? W końcu bardzo rzadko serfuję po Internecie, nie mam na to czasu, nie gram też w żadne gry. To jest pytanie podobne do tego, które już raz sobie stawialiśmy. Czy człowiek, który ma 24 godz. na dobę włączoną komórkę, jest od niej uzależniony?

  6. Hoko mówi:

    Trzeba być naprawdę uzależnionym od Internetu, żeby na takie testy tracić czas… :P

  7. Hoko mówi:

    PS
    Teloch, czy czytelnkom swojego bloga fundujesz lupę, żeby mogli odczytać te tagi w bocznej kolumnie? ;)

  8. Teloch mówi:

    Ciesz się, że nie mikroskop :>

    Nie chciałem dużą czcionką wyłuszczać takich słów jak “orgazm” i “sex” :> w końcu czytelnicy mogą się zgorszyć i czym prędzej opuścić stronę :>

  9. Sądzę, że właśnie by zostali po przeczytaniu tych orgazmów i seksów ;)

  10. cos w tym jest

Zostaw odpowiedź