<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Déjà vu</title>
	<atom:link href="http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/</link>
	<description>Bardziej Neuro niźli Tyk. Psychologia, neuropsychologia, mózg.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Sep 2010 09:59:59 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: Pedofil mimo woli &#124; Neurotyk</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7798</link>
		<dc:creator>Pedofil mimo woli &#124; Neurotyk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 23:40:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7798</guid>
		<description>[...] wieku 19 lat przeżył deja vu. Niby normalne zjawisko, ale ostatnio coś często mu się zdarzało. Zaniepokojony obserwował [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] wieku 19 lat przeżył deja vu. Niby normalne zjawisko, ale ostatnio coś często mu się zdarzało. Zaniepokojony obserwował [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: radicz</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7495</link>
		<dc:creator>radicz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 22:35:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7495</guid>
		<description>Myosotis mam to samo i to często.
Raz zdaęylo się mi tak ,że po przebudzeniu ze snu miałem świadomość tego że to co przed chwilą śniło mi się tuż przed chwilą to było chyba deja vu i starałem się tego nie zapomnieć żeby może to zmienić ale po jakimś tygodniu zapomniałem i jakiś dzieńpo tym owa sytuacja się wydażyła.
Następnym razem będę musiał coś takiego zapisać by niezapomnieć.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myosotis mam to samo i to często.<br />
Raz zdaęylo się mi tak ,że po przebudzeniu ze snu miałem świadomość tego że to co przed chwilą śniło mi się tuż przed chwilą to było chyba deja vu i starałem się tego nie zapomnieć żeby może to zmienić ale po jakimś tygodniu zapomniałem i jakiś dzieńpo tym owa sytuacja się wydażyła.<br />
Następnym razem będę musiał coś takiego zapisać by niezapomnieć.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Case study #1: Alicja w krainie czarów vs rozpuszczalnik &#124; Neurotyk</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7493</link>
		<dc:creator>Case study #1: Alicja w krainie czarów vs rozpuszczalnik &#124; Neurotyk</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 21:38:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7493</guid>
		<description>[...] jednak głębsze spustoszenia. A., będąc pod wpływem rozpuszczalnika, zaczęła odczuwać déjà vu widząc pewne osoby czy budynki. W wieku 20 lat pojawiły się halucynacje – zwierzęce oczy [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] jednak głębsze spustoszenia. A., będąc pod wpływem rozpuszczalnika, zaczęła odczuwać déjà vu widząc pewne osoby czy budynki. W wieku 20 lat pojawiły się halucynacje – zwierzęce oczy [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Włóczykij</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7438</link>
		<dc:creator>Włóczykij</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 10:33:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7438</guid>
		<description>@Myosotis również mam podobnie, tyle, że z małą różnicą. Mianowicie, w każdym z takich snów ktoś koło mnie ginie albo wydarza się jakieś nieszczęście. Po paru tygodniach, miesiącach znajduję się w tym miejscu, o którym śniłem i, o dziwo, nic się nie dzieje. Ale uczucie, że coś się zaraz wydarzy pozostaje. 
Bądź inna sytuacja: biorę do ręki książkę, czytam pierwsze strony, po czym uświadamiam sobie, że już to czytałem, chociaż jestem pewny, że owej książki nigdy nie miałem w ręku.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Myosotis również mam podobnie, tyle, że z małą różnicą. Mianowicie, w każdym z takich snów ktoś koło mnie ginie albo wydarza się jakieś nieszczęście. Po paru tygodniach, miesiącach znajduję się w tym miejscu, o którym śniłem i, o dziwo, nic się nie dzieje. Ale uczucie, że coś się zaraz wydarzy pozostaje.<br />
Bądź inna sytuacja: biorę do ręki książkę, czytam pierwsze strony, po czym uświadamiam sobie, że już to czytałem, chociaż jestem pewny, że owej książki nigdy nie miałem w ręku.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: lavinka</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7399</link>
		<dc:creator>lavinka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2009 20:46:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7399</guid>
		<description>@Myosotis - Mam to samo, śnią mi się czasem miejca. Nie zwracam na nie uwagi, tyle że pamiętam sporo swoich snów to i te miejca ze snów też. I tu ciap, parę miesięcy później pojawiam się w jaimś miejscu i o. To samo miejsce, a na 100% nie byłam tam wcześniej.Zazwyczaj tylko fragment miejsca, potem kilka metrów dalej krajobraz jest do snu niepodobny - ale jednak. Nie zdarza sie to często, tak kilka razy w roku.  To chyba nie jest deja vu - w przypadku deja vu nie do końca się wie, skąd się to wydarzenie lub miejsce pamięta. Kluczowy jest fakt przeżycia ponownego.

@Jacenty:Trochępokręta,ale trafna uwaga :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Myosotis &#8211; Mam to samo, śnią mi się czasem miejca. Nie zwracam na nie uwagi, tyle że pamiętam sporo swoich snów to i te miejca ze snów też. I tu ciap, parę miesięcy później pojawiam się w jaimś miejscu i o. To samo miejsce, a na 100% nie byłam tam wcześniej.Zazwyczaj tylko fragment miejsca, potem kilka metrów dalej krajobraz jest do snu niepodobny &#8211; ale jednak. Nie zdarza sie to często, tak kilka razy w roku.  To chyba nie jest deja vu &#8211; w przypadku deja vu nie do końca się wie, skąd się to wydarzenie lub miejsce pamięta. Kluczowy jest fakt przeżycia ponownego.</p>
<p>@Jacenty:Trochępokręta,ale trafna uwaga :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacenty</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7397</link>
		<dc:creator>Jacenty</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2009 12:52:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7397</guid>
		<description>Ravicious
co do tych równoległych światów, to kto wie czy można uznać to za brednie? Nie zostało to udowodnione, ani obalone, to wyłącznie hipoteza, tak samo dobra jak brak wszelkich równoległych światów. Za jej pomocą tłumaczy się pewne zjawiska w fizyce, oczywiście może to być stek bzdur, ale nie formułowałbym zbyt pochopnych wniosków w tej materii. Kto wie, może jakiś złośliwy zgred z równoległego wymiaru wyskoczy zza rogu wkurzony, że kpimy z jego rzeczywistości w naszych ciasnych mózgownicach? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ravicious<br />
co do tych równoległych światów, to kto wie czy można uznać to za brednie? Nie zostało to udowodnione, ani obalone, to wyłącznie hipoteza, tak samo dobra jak brak wszelkich równoległych światów. Za jej pomocą tłumaczy się pewne zjawiska w fizyce, oczywiście może to być stek bzdur, ale nie formułowałbym zbyt pochopnych wniosków w tej materii. Kto wie, może jakiś złośliwy zgred z równoległego wymiaru wyskoczy zza rogu wkurzony, że kpimy z jego rzeczywistości w naszych ciasnych mózgownicach? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Ravicious</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7395</link>
		<dc:creator>Ravicious</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Oct 2009 10:20:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7395</guid>
		<description>@myosotis

Mam dokładnie to samo. Bardzo dziwne uczucie.


Sam o deja vu dowiedziałem się dopiero jakieś półtora roku temu. Młodsza siostra kilkanaście tygodniu temu zwierzyła mi się, że &quot;wydaje się jej, jakby coś już było&quot;. Zaczęła gadać jakieś brednie o równoległych światach, o których mówiła jej koleżanka, na szczęście potrafiłem jej to wytłumaczyć :D

Nie wiem jak Wy, ale kiedy mi się przydarzy deja vu, to nie mówię innym &quot;Hej, przecież to już było&quot;. Teraz wynika to z tego, że mniej więcej wiem, co się dzieje z moim umysłem, ale kiedyś nigdy tego nie wyjawiałem, zostawiałem to &quot;w sobie&quot;. Też tak robiliście? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@myosotis</p>
<p>Mam dokładnie to samo. Bardzo dziwne uczucie.</p>
<p>Sam o deja vu dowiedziałem się dopiero jakieś półtora roku temu. Młodsza siostra kilkanaście tygodniu temu zwierzyła mi się, że &#8220;wydaje się jej, jakby coś już było&#8221;. Zaczęła gadać jakieś brednie o równoległych światach, o których mówiła jej koleżanka, na szczęście potrafiłem jej to wytłumaczyć :D</p>
<p>Nie wiem jak Wy, ale kiedy mi się przydarzy deja vu, to nie mówię innym &#8220;Hej, przecież to już było&#8221;. Teraz wynika to z tego, że mniej więcej wiem, co się dzieje z moim umysłem, ale kiedyś nigdy tego nie wyjawiałem, zostawiałem to &#8220;w sobie&#8221;. Też tak robiliście? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jacenty</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7393</link>
		<dc:creator>Jacenty</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 21:11:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7393</guid>
		<description>Teloch
Fakt... porządkowanie na siłę bywa naszym utrapieniem. Rozsądnie wykorzystywane przydaje się jednak, choćby do tworzenia teorii naukowych :)

myosotis
Osobiście myślę, że mamy do czynienia z wieloma zjawiskami, o których naturze nie mamy zielonego pojęcia. Porządkowanie na siłę, jak zauważa Teloch może stanowić utrapienie. To utrapienie przejawia się także jako próba opisania wszystkich zjawisk, których doświadczamy przy pomocy znanych nam dotychczas systemów kategoryzacji. To swoista choroba, na którą w jakimś stopniu cierpi współczesna nauka. Nauka to jednak młoda dyscyplina więc biorąc pod uwagę tempo jej rozwoju istnieje spora szans, że dość szybko uda się nam uporać z tą tendencją. swoją drogą postawa taka potrafi nieźle rozśmieszyć. Niektórzy naukowcy trzymają się szufladek niczym tonący brzytwy :) Inni jednak podają im sole trzeźwiące i machina nauki idzie do przodu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Teloch<br />
Fakt&#8230; porządkowanie na siłę bywa naszym utrapieniem. Rozsądnie wykorzystywane przydaje się jednak, choćby do tworzenia teorii naukowych :)</p>
<p>myosotis<br />
Osobiście myślę, że mamy do czynienia z wieloma zjawiskami, o których naturze nie mamy zielonego pojęcia. Porządkowanie na siłę, jak zauważa Teloch może stanowić utrapienie. To utrapienie przejawia się także jako próba opisania wszystkich zjawisk, których doświadczamy przy pomocy znanych nam dotychczas systemów kategoryzacji. To swoista choroba, na którą w jakimś stopniu cierpi współczesna nauka. Nauka to jednak młoda dyscyplina więc biorąc pod uwagę tempo jej rozwoju istnieje spora szans, że dość szybko uda się nam uporać z tą tendencją. swoją drogą postawa taka potrafi nieźle rozśmieszyć. Niektórzy naukowcy trzymają się szufladek niczym tonący brzytwy :) Inni jednak podają im sole trzeźwiące i machina nauki idzie do przodu :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: myosotis</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7392</link>
		<dc:creator>myosotis</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 20:57:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7392</guid>
		<description>Żadna z teorii nie wyjaśnia tego, co mi się przytrafia od dzieciństwa. Zdarza się, że pamiętam fragment snu, jakby scenę, jak na sen zaskakująco realną - znajomi, miejsca w których bywam. Po jakimś czasie, przeważnie po kilku tygodniach,ta scena się wydarza: ktoś mówi słowo w słowo to samo, ktoś inny odpowiada... To deja vu? Czy potrafię przewidzieć zachowania innych aż tak dokładnie? ;) Uczucie niepokoju, tak, to stały element. Tylko dlaczego właściwie mam pewność, że wcześniej nie wydarzyło się to, ale wyśniło?
Ciekawa jest zależność między przeżywaniem deja vu a zarobkami i wykształceniem. Łącząc to z wyjaśnieniem &#039;dysfunkcja&#039; - czy to wykształcenie, czy zarobki do niej prowadzą? ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Żadna z teorii nie wyjaśnia tego, co mi się przytrafia od dzieciństwa. Zdarza się, że pamiętam fragment snu, jakby scenę, jak na sen zaskakująco realną &#8211; znajomi, miejsca w których bywam. Po jakimś czasie, przeważnie po kilku tygodniach,ta scena się wydarza: ktoś mówi słowo w słowo to samo, ktoś inny odpowiada&#8230; To deja vu? Czy potrafię przewidzieć zachowania innych aż tak dokładnie? ;) Uczucie niepokoju, tak, to stały element. Tylko dlaczego właściwie mam pewność, że wcześniej nie wydarzyło się to, ale wyśniło?<br />
Ciekawa jest zależność między przeżywaniem deja vu a zarobkami i wykształceniem. Łącząc to z wyjaśnieniem &#8216;dysfunkcja&#8217; &#8211; czy to wykształcenie, czy zarobki do niej prowadzą? ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Teloch</title>
		<link>http://www.neurotyk.net/2009/10/deja-vu/comment-page-1/#comment-7391</link>
		<dc:creator>Teloch</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 20:45:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.neurotyk.net/?p=525#comment-7391</guid>
		<description>Teraz tylko pytanie, czy to nasze szufladkowanie i kategoryzowanie to wspaniała zdolność czy utrapienie ;) Bardziej doceniam ludzką zdolność do uczenia się na błędach i szukania nowych wyjaśnień. Szukanie na siłę porządku tam gdzie go nie ma wiele razy już nas wyprowadziła w pole ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Teraz tylko pytanie, czy to nasze szufladkowanie i kategoryzowanie to wspaniała zdolność czy utrapienie ;) Bardziej doceniam ludzką zdolność do uczenia się na błędach i szukania nowych wyjaśnień. Szukanie na siłę porządku tam gdzie go nie ma wiele razy już nas wyprowadziła w pole ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
