Treser ludzi

28-02-2012 komentarzy 17

Moje szczury, choć to cholernie inteligentne zwierzęta, jakoś nie kwapiły się by poznawać nowe sztuczki. Prawdopodobnie zawinił tutaj brak umiejętności dydaktycznych – zwierzaki dość wątpliwie patrzyły na nienaturalne zachowania, które chciałem na nich wymusić smakołykami. Przyznaję, poległem na polu tresowania. Pokonały mnie własne gryzonie, jednak i tak nie miałem co liczyć na wyrównaną walkę o mentalną kontrolę z takimi przeciwnikami, jak Toxoplasma i wywoływana przez nią toksoplazmoza. Ciekawe jest jednak to, że pasożyt ten, chociaż lubuje się w szczurzych neuronach, nie pogardzi wytresowaniem człowieka.

Zainteresowany kwiatem rudy kot

Jak mogliśmy dowiedzieć się z poprzedniego wpisu o toksoplazmozie, Toxoplasma gondii jest pierwotniakiem rozmnażającym się w układzie pokarmowym kota. Wydalone przez „sierściucha” oocyty żyjątka trafiają do ust różnych zwierząt. Ich głównym celem są jednak myszy i szczury. Gdy te zostaną zarażone, Toxo umiejscawia się w organach wewnętrznych zwierzęcia i czeka, aż kot spałaszuje tak przyprawione mięso. Pasożyt nie myśli jednak czekać biernie. Jego cysty pojawiają się w okolicach układu limbicznego gryzonia diametralnie zmieniając jego zachowanie. Z tchórzliwego staje się on nieustraszonym miłośnikiem (dosłownie!) kociego moczu. Zaczyna się więc kręcić tam gdzie koty, które nie gardzą darmowym posiłkiem. W ten sposób zamyka się cykl reprodukcyjny gondii. Problem w tym, że nie tylko szczury mają kontakt z kocią „dwójką”, a pasożyt z równą łatwością przenika barierę krew-mózg każdego ssaka. W tym człowieka.

Mark Twain zwykł mawiać, że gdyby można było skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby na tym człowiek, a stracił kot. Pokazuje to jak bardzo przywiązaliśmy się do mruczących pupili. Obcując z tymi drapieżnikami godzimy się na traktowanie nas jako niewolników – zapewniamy ciepły kąt, przynosimy jedzenie, wynosimy kuwetę… to właśnie ta ostatnia czynność może być dla nas niebezpieczna, chociaż 90% zakażeń powoduje spożycie względnie surowego, zarażonego mięsa czy brak nawyku mycia warzyw i owoców. Gdy Toxoplasma dostanie się do naszego ciała, z początku wywołuje, jeśli w ogóle, objawy lekkiego przeziębienia. Nasz układ odpornościowy reaguje na zakażenie, jednak nie jest zbyt szybki – cysty pojawiają się w naszych organach. Na szczęście nie wpływają one bezpośrednio na poziom naszego zdrowia i możemy bezpiecznie przeżyć z nimi do później starości. Sytuacja może stać się poważna w przypadku osób chorych na AIDS albo noworodków – bardzo słaby układ odpornościowy może pozwolić pierwotniakowi spowodować śmiertelne zmiany w mózgu. Toxa, targana rządzą kontroli i w naszym mózgu zaczynają pociągać za sznurki. Czasami doprowadzając nas nawet do szaleństwa.

Laboratoryjne szczury zarażone pasożytem produkowały o 15% więcej dopaminy niż ich zdrowi koledzy z klatki. Ten neuroprzekaźnik jest ważny między innymi dla zachowania stabilności procesów emocjonalnych, uwagi czy koordynacji ruchowej. Wszelkie jego wahania muszą prowadzić do zmian w zachowaniu, nieraz zmian patologicznych. U szczurów trudno to stwierdzić, jednak u ludzi mogą urzeczywistnić się prawdziwie koszmarne objawy. Wszystko dlatego, że zaburzona gospodarka dopaminy zdaje się być jedną z możliwych przyczyn schizofrenii.

Torrey Fuller postanowił sprawdzić, czy zależność między zakażeniem a chorobą królewską rzeczywiście istnieje. Rozpoczął badania nad grupą pacjentów sprawdzając czy w ich krwi znajdują się przeciwciała walczące z pasożytem. Porównawszy uzyskane dane z resztą populacji okazało się, że zarażenie toksoplazmozą jest wśród schizofreników jest prawie trzy razy częstsze. Oczywiście korelacja nie musi oznaczać przyczynowości, jednak coś w niej musi być – badania dr Joanne Webster pokazały, że zarażone szczury, którym podano haloperidol (lek blokujący receptory dopaminy, stosowany w leczeniu m.in. schizofrenii) czy kwas walproinowy (środek regulujący nastrój), odzwyczaiły się ryzykować życie dla chwili uniesienia z kocim moczem. Jeśli więc omawiany pasożyt macza swoje palce w schizofrenii, musimy zrewidować swoje poglądy np. na czynnik genetyczny, który również wydawał się znaczący. Łatwo sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której poszczególni członkowie rodziny zarażają się nawzajem pierwotniakiem.

Like, what?

Like, what?

Równie ciekawy i przerażający zdaje się być wpływ toksoplazmozy na poziom samobójstw. David Lester przeprowadził dogłębną analizę danych z 20 krajów Europejskich. Im więcej przypadków infekcji tym wyższy współczynnik targania się na własne życie u mieszkańców. Osoby predysponowane do schizofrenii i zaburzone emocjonalnie muszą więc uważać na kuwety. A jak Toxo wpływa na zdrowszą, większą część populacji?

Temu tematowi poświęcił się bez reszty Jaroslav Flegr. Zafascynowany wpływem pierwotniaka na gryzonie, rozpoczął żmudną pracę by odkryć jakie zmiany może powodować w zachowaniu człowieka. Temat był dla niego o tyle ciekawszy, że sam jest nosicielem.

Rozpoczął od najłatwiejszych testów sprawnościowych i kwestionariuszy osobowościowych. 857 poborowych zostało przebadanych tak pod kątem stanu psychicznego, motorycznego jak i zdrowotnego.

Cytując kolegę:

Badania przeprowadzone w Czechach, obejmujące 857 poborowych, wykazało ciekawe zależności między posiadaniem swoich toxoplasma a temperamentem. Biorący udział w badaniu wypełniali kwestionariusz TCI Cloningera (Temperament and Character Inventory), badający ich skłonność do poszukiwania w życiu nowości, unikania ryzyka, zależności od nagradzania swoich działań, skłonności do współpracy i wytrwałości, jak również kilku innych cech (z których każda ma podskale). Nosiciele pasożyta okazali się bardziej impulsywni – ogółem osiągnęli też niższe wyniki na skali poszukiwania nowości. Wyniki nie były jednak oszałamiające – niektóre były na granicy istotności statystycznej (jest duża szansa, że mogły wynikać z przypadku). Najciekawszym znaleziskiem było jednak odkrycie, iż nosiciele mieli niższe IQ w dziedzinie inteligencji werbalnej (choć wyobrażam sobie, że może to na przykład wynikać z trudniejszego środowiska w którym wzrastali i w którym mieli większą szansę nałapać pasożytów) i odebrali gorsze wykształcenie. Byli też bardziej wycofani, wolniejsi, bardziej metodyczni i lepiej zorganizowani.
Liść ledwie

Wydłużenie czasu reakcji, charakterystyczne dla zarażonych, może być bezpośrednio związane z niebezpieczeństwem na drogach. Flegr, czując, że coś może w tym być, sprawdził stan ofiar wypadków. Prócz oczywistych urazów mechanicznych okazało się, że w grupie tej prawie trzykrotnie częściej występują zarażeni pierwotniakiem. Dobrze więc, że w wielu szpitalach przyjęło się sprawdzać narządy motocyklistów-dawców na cysty Toksoplasmy. Ale pierwotniak ten nie tylko odbiera życie – czasami może je chronić.

Ciąża to bardzo intensywny okres w życiu kobiety. Zagrożenie dla zdrowia jest oczywiste – dlatego lekarze często i gęsto wykonują badania określające stan organizmu matki. Jednym z takich standardowych testów jest test na obecność w krwi przeciwciał walczących z omawianym pasożytem. Dane o urodzeniach są zapisywane, co owocuje całkiem pokaźną bazą danych, idealną do szukania ciekawych zależności. I tak, patrząc na 1800 noworodków urodzonych od 1996 do 2004 roku, dochodzimy do wniosku, że normalny rozkład płci wynosi 104 chłopców, na 100 dziewczynek. W grupie kobiet zainfekowanych było jednak zgoła inaczej – tutaj rodziło się 260 chłopców na 100 dziewczynek. Flegr wyjaśnia, że przyczyną może być układ odpornościowy. Często zdarza się, że organizm młodych matek, na początku ciąży, walczy z męskim płodem. Toksoplazmoza, obniżając zdolności obronne organizmu, może pośrednio ochraniać młodego chłopaka. Nie tylko w tym przypadku pierwotniak pokazuje swoje predyspozycje jeśli chodzi o płeć nosiciela.

Kot - batman

Badania Czechów z 2006 roku pokazują, że zakażenie Toxą wpływa na nasz styl ubierania. Kobiety stają się bardziej schludne, dbają o swój wygląd. Mężczyźni natomiast najlepiej cały dzień spędziliby w wytartych jeansach i wyciągniętym swetrze. Flegr mówi, że dało się to wyraźnie zauważyć gdy ochotniczki zgłaszały się do prowadzonych przez niego eksperymentów. Nie wiem ile w tym pewności wstecznej, ale wyniki są istotne statystycznie. Co więcej, jeśli chodzi o zachowania ekonomiczne, kobiety stają się bardziej szczodre, altruistyczne, podczas gdy mężczyźni skąpi i nieufni. A to jeszcze nie wszystko.

Kolejne badania przeprowadzone przez badacza z Pragi potwierdzają ogólną tendencję – kobiety chore na toksoplazmozę stają się bardziej otwarte, towarzyskie, czułe, mają więcej znajomych niż osoby zdrowe. Mężczyźni natomiast odwrotnie – przez zwiększoną podejrzliwość i skłonność do zazdrości zamykają się w sobie. Autor badania twierdzi, że może to być związane z radzeniem sobie z wewnętrznym napięciem. Kobiety w takich przypadkach szukają pomocy w sieci społecznej, a mężczyźni w rozdrażnieniu i agresji. Wyjaśnienie może być jednak prostsze – testosteron.

Patrick House, neuronaukowiec ze Stanford University, przytacza ciekawą zależność – drużyny piłkarskie z krajów o wysokim poziomie infekcji gondii lepiej radzą sobie w mistrzostwach. Jaki może być ku temu powód? Okazuje się, że zarażenie męskiego mózgu pierwotniakiem powoduje zwiększoną produkcję testosteronu (u kobiet odwrotnie – produkcja tego hormonu się zmniejsza), co może wiązać się z zaciętością i agresją. Predysponowane do zwycięstwa są więc kraje takie jak Brazylia, Francja, Niemcy czy państwa Afrykańskie, w których często spożywa się surowe mięso. Toxo nie jest jednak jedynym czynnikiem gwarantującym wysoką pozycję (A szkoda – byłaby to szansa dla naszej jedenastki…) bo taka Ghana z 92% odsetkiem osób zainfekowanych jest dużo niżej niż Hiszpania (44%). Testosteron jednak nie wpływa tylko na wyniki meczów.

Szczury zainfekowane Toxoplasmą otrzymują nie tylko niebywałą odwagę, ale także zainteresowanie płci pięknej. Badania przeprowadzone przez Roberta Sapolskyego pokazują, że szczurzyce wolą przebywać w obecności chorych samców, niźli zdrowych. Dla pierwotniaka jest to bardzo korzystne – występuje on również w nasieniu gryzonia. Wybranka serca zgadzając się na przygodny seks zostaje więc zarażona. A jak to wygląda u ludzi?

Taco z kota

Pilotażowe badanie przeprowadzone przez Flegra pokazuje, że rzeczywiście twarze mężczyzn zarażonych Toksoplazmą wydają się kobietom bardziej męskie, co może wiązać się z większym sukcesem reprodukcyjnym.

Mechanizm zmiany zachowania, który wykształcił się u tego pierwotniaka jest, przyznajcie, niesamowity. Robi on wszystko, by szczur trafił do ust kota, a ludzie dostają tutaj ewolucyjnym rykoszetem. Jednocześnie działanie pasożyta jest bardzo wybiórcze. Zmienić postrzeganie kociego moczu, tak by stał się dla szczura niemal afrodyzjakiem – proste, skuteczne, genialne. I uniwersalne. Nowe badania Flerga pokazują, że mężczyźni zarażeni Toxoplasmą bardziej od osób zdrowych preferują zapach kociego moczu. U kobiet-nosicieli występuje odwrotny efekt – zapach uryny tego zwierzęcia jest postrzegany jako bardziej odrażający. Pierwotniak nie zmienił jednak preferencji ochotników jeśli chodzi o mocz konia, tygrysa, hieny, psa…

Czeski uczony na początku swojej kariery z pasożytem borykał się z nie lada problemami. Świat naukowy nie chciał publikować jego prac, odrzucając artykuły czasami nawet bez merytorycznej recenzji. Wyniki, które przedstawia, rzeczywiście nie są duże, jednak są istotne statystycznie. Może więc problem nie leży w eksperymentach, tylko w ludziach, którzy nie chcą się przyznać, że kieruje nimi pierwotniak?

Lindová, J., Novotná, M., Havlíček, J., Jozífková, E., Skallová, A., Kolbeková, P., Hodný, Z., Kodym, P., & Flegr, J. (2006). Gender differences in behavioural changes induced by latent toxoplasmosis International Journal for Parasitology, 36 (14), 1485-1492 DOI: 10.1016/j.ijpara.2006.07.008

Webster, J., Kaushik, M., Prandovszky, E., & McConkey, G. (2011). S32-01 – Toxoplasma gondii-altered host behaviour: Clues as to mechanisms of action and implications for its role in some cases of human schizophrenia European Psychiatry, 26 DOI: 10.1016/S0924-9338(11)73825-1

Flegr J, Lenochová P, Hodný Z, & Vondrová M (2011). Fatal attraction phenomenon in humans: cat odour attractiveness increased for toxoplasma-infected men while decreased for infected women. PLoS neglected tropical diseases, 5 (11) PMID: 22087345

Lester D (2010). Brain parasites and suicide. Psychological reports, 107 (2) PMID: 21117467

Webster, J., Lamberton, P., Donnelly, C., & Torrey, E. (2006). Parasites as causative agents of human affective disorders? The impact of anti-psychotic, mood-stabilizer and anti-parasite medication on Toxoplasma gondii’s ability to alter host behaviour Proceedings of the Royal Society B: Biological Sciences, 273 (1589), 1023-1030 DOI: 10.1098/rspb.2005.3413

Yolken RH, Dickerson FB, & Fuller Torrey E (2009). Toxoplasma and schizophrenia. Parasite immunology, 31 (11), 706-15 PMID: 19825110

Strzałka do ikon

17 Odpowiedzi do : Treser ludzi

  1. How Your Cat Is Making You Crazy – ciekawy artykuł o badaniach Flegra.

  2. saunterer pisze:

    No dobrze, to który temat teraz wyczerpujemy? :)

  3. Janusz Pawlak pisze:

    dlatego ja rozkładam w piwnicy i na osiedlu zatrutą karmę dla kotów, przez 5 miesięcy ‚akcji’ pozbyłem się prawie wszystkich kotów na osiedlu.

    • Pawlak pisze:

      Bydlak z ciebie i tyle

    • Krzysztof Kłos pisze:

      Ty Janusz Pawlak – z tego co piszesz to jestes dość prymitywny – a jak na prymitywa przystało to trzeba się do ciebie tez dość prymitywnie zwracać – to teraz mnie przygłupie słuchaj, za te koty co to je usunałeś to cię kiedyś wykastruję (osobiście) żeby się takie ścierwo jak ty nie rozmnażało – poniał?

    • Jędrzej pisze:

      Prosiłbym o poszanowanie rozmówców i nie trollowanie. Kolejne wiadomości tego typu będą unicestwiane w męczarniach.

    • Kamila pisze:

      A wiesz że łamiesz prawo? Mam nadzieję że dostaniesz za swoje!
      Człowiek to największe ZŁO tego świata!!!!!!!!!!

  4. nongie pisze:

    Nie rozumiem, dlaczego autor pominął fakt, że przyczyną 70% zarażeń nie jest kontakt z kotem, ale spożywanie surowego mięsa i niski poziom higieny. Ilustrowanie wpisu fotkami kotów owocuje być może własnie takimi zachowaniami, jak w komentarzach pod wpisem… :(

    • Jędrzej pisze:

      Zwróć uwagę, że napisałem:

      wynosimy kuwetę… to właśnie ta ostatnia czynność może być dla nas niebezpieczna, tak samo jak częste spożywanie względnie surowego mięsa czy brak nawyku mycia warzyw i owoców.

      A koty zastosowałem jako ilustrację, bowiem są to bardzo wdzięczne zwierzęta, które dodatkowo bardzo lubię.

  5. nongie pisze:

    Wierzę, że to nie było celowe – być może jednak warto byłoby zmienić kolejność przyczyn tak, żeby lepiej odpowiadały statystykom epidemiologicznym. Chetnie podrzucę linka do jakiegoś źródła, ale w komentarzach chyba nie da się linkować.
    Tak czy innaczej – cieszę się że tu trafiłam i na pewno bedę wracać – pozdrawiam ciepło

  6. kacek pisze:

    Wyłacz światła włącz myślenie […]

Zostaw odpowiedź

Adres nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone *

*

Możesz użyć poniższych znaczników: HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>