Mentalnie połączone

11-11-2010 komentarzy 13

Siostry Tatiana i Krista Hogan mieszkające w Kanadzie to osoby niezwykłe. Pogodne, skore do zabawy, mimo, że szanse na ich przeżycie w łonie matki oraz względnie bezproblemowy poród były astronomicznie małe. A jednak, niedawno, bo 25 października, obie obchodziły swoje 4 urodziny. Ich życie bacznie obserwowane jest przez naukowców z jednego, dość ważnego powodu – są to siostry syjamskie zrośnięte głową – ich mózgi łączą się ze sobą fizycznie.

Siostry Hogan - syjamskie bliźniaczki połączone mózgamiPrzypadek sióstr Hogan jest jedyny w swoim rodzaju. Ich ciała są nie tylko połączone, co już czyniłoby ich stan medycznie ciekawym, lecz zrośnięcie dotyczy tak czaszki, jak i mózgu. Wspólnie dzielą wzgórze, strukturę odpowiedzialną za wstępne przetwarzanie bodźców zmysłowych. Niestety nie udało mi się dotrzeć do dokładnego opisu połączenia, jednak ze zdjęć wynika, że siostry dzielą nie tylko tą część mózgu. Rok temu dr Douglas Cochrane, jeden z neurochirurgów zajmujących się dziewczynkami, przeprowadził badanie mające wyjaśnić po części naturę połączenia. Zasłoniwszy jednej siostrze oczy świecił drugiej w źrenice światłem mierząc aktywność mózgu. Okazało się, że dziewczynka analizowała bodźce wzrokowe widziane oczami siostry – w obu mózgach wystąpiła taka sama aktywność.

Decyzję o rozłączeniu w przypadkach zrośniętych mózgów podejmuje się tylko wtedy, gdy normalne życie bliźniaków jest bardzo utrudnione – jak w przypadku Ahmeda i Mohameda z Egiptu, którzy dzielili tylko mały fragment kory. W przeciwieństwie do Tatiany i Kristy mieli jednak duże problemy z przełykaniem czy zamykaniem oczu. Lekarze podjęli decyzję, że w tym wypadku operacja jest jedynym wyjściem i podjęli trwającą 34 godziny pracę. Egipscy bracia przeżyli. Mniej szczęścia miała inna para sióstr, Laleh i Ladan Bijani z Iranu. Również zrośnięte głowami, również rozdzielane, zmarły kilka godzin po operacji na wylew krwi do mózgu. Ryzyko jest więc bardzo duże, zwłaszcza u bliźniaczek Hogan. Tak skomplikowane połączenie żył, tętnic i komórek nerwowych wiążę się z wysoką szansą śmierci bądź paraliżu jednej albo obu dziewczynek przy teoretycznie możliwej operacji.

Na szczęście dziewczynki z Kanady są nie tylko pod dobrą opieką naukowców, lecz również rodziny. Chociaż brakuje pieniędzy, siostry uczęszczają na odbywającą się w tygodniu fizjoterapię – głównie po to, by rozwijać ruchliwość górnej partii ramion. W końcu odcinek szyjny jest cały czas nienaturalnie skręcony. Zapewne dzięki dobrej opiece nie doszło do bólów zwyrodnieniowych związanych z takim położeniem głowy. Mimo tego, że wątpiono w ich rozwój ruchowy, dziewczynki potrafią już nawet biegać, choć poruszanie się w ten sposób z wiadomych względów wygląda trochę niezdarnie. Biorąc jednak pod uwagę jak bardzo upośledzone mogłyby być ich ruchy można być pod wrażeniem patrząc, jak jak dobrze sobie z tym radzą.

Badając rozwój dziewczynek napotkano pewne problemy natury zdrowotnej. Krista jest trochę większa i silniejsza od siostry, jednak to serce, nerki i wątroba Tatiany wykonują większość pracy. Przez to mniejsza z sióstr boryka się ze zbyt wysokim ciśnieniem. Rodzi to kłopot również przy wychowaniu – na przykład przy nauce korzystania z toalety. „Tatiana pójdzie na nocnik, Krista nie sika dużo, więc to trudne uczyć czegoś jedno dziecko gdy drugie tego po prostu nie chce”, mówi ich matka. Ciekawe są również inne problemy wychowawcze.

Jak każde dziecko bliźniaczki lubią zabawki – czasami nie swoje. Niekiedy dochodzi do utarczek, zwykle z ich młodszą siostrą, Shaylee. Któraś z dziewczynek może sprowokować kłótnię, lecz ukaranie tylko jednej z nich często nie ma sensu. Dyscyplinowanie jednej zawsze wiąże się z tym, że druga zacznie tłumaczyć złe zachowanie siostry. Matka w takich wypadkach nie potrafi rozdzielić odpowiedzialności na dzieci nierozerwalnie ze sobą połączone – obie wędrują do kąta. Ale powracając do neuropsychologii, jak w codziennym zachowaniu objawia się syjamskie splątanie mózgu?

Rodzina może podać pełno arcyciekawych przykładów z życia codziennego. Jedna dziewczynka obserwuje jakiś przedmiot czy zabawkę, ale to druga po nią sięga, nawet jeśli obiekt znajduje się poza jej polem widzenia. To by się zgadzało z wynikami dr Cochrane’a, który przyznaje, na razie ostrożnie, że dziewczynki widzą niejako wzajemnie przez swoje oczy.

Złożoność połączenia struktur mózgowych widać również na innych przykładach, zaobserwowanych już we wczesnym ich życiu. Gdy połaskocze się jedną z dziewczynek, druga podskakuje. Gdy jedna się uśmiechnie – druga czyni tak samo. Płacz jednej ustaje, gdy druga dostanie do buzi smoczek. A robi się jeszcze ciekawiej. W pokoju panuje cisza. Nagle Tatiana mówi „przestań!” i uderza lekko swoją siostrę. Louise McKay, babcia dziewczynek, jest przekonana, że dzielą się ze sobą myślami. Przekonamy się o tym już niedługo, ponieważ rozwój mowy, choć trochę opóźniony, rozwija się u dziewczynek cały czas. Na razie jednak możemy liczyć tylko na 2-3 wyrazowe zdania, chociaż i tak dają nam one skromny, lecz wyraźny obraz tego, co dzieje się w głowie bliźniaczek.

Rozumiem naukowców, którzy głodni wiedzy czekają tylko na to, by siostry mogły w pełni wyrazić słowami to co przeżywają. Stan ich w końcu jest wprost niesamowity i rodzący bardzo wiele pytań odnośnie świadomości czy poczucia tożsamości. Dyskusja o tym, czy siostry są jedną czy dwiema osobami dopiero się rozpoczęła. Chociaż rodzina jest pewna, że córki są dwie, to czy dzielony mózg nie tworzy z nich jednej osoby z dwoma ciałami? W Wielkiej Brytanii debatowali nad tą sprawą studenci. Jedni twierdzili, że jeśli wykształcą dwie osobowości to będzie można traktować siostry jako dwie osoby. Inni oponowali pytaniem, czy to nie stworzy jednej osoby z bardzo dziwnym przypadkiem rozdwojenia osobowości? Kolejnym głosem w dyskusji było przekonanie, że jeśli jedna z dziewczynek będzie potrafiła wytworzyć myśl, która dla drugiej będzie niemożliwa do interpretacji czy analizy, to będą to dwie różne osoby. Jeśli wszystkie myśli będą przez nie przetwarzane wspólnie – mówimy o jednej osobie o dwóch funkcjonujących ciałach.

Na razie jednak dziewczynkom nie w głowie akademickie dyskusje. Na urodziny dostały lalki i zestaw plastelin Play-Doh. Zajadały się jabłkami, ciastem waniliowym zrobionym przez ich babcię, tańczyły do gry na konsolę Nintendo Wii. Oby ich szczęśliwe dzieciństwo trwało jak najdłużej.

Maclean

Strzałka do ikon

13 Odpowiedzi do : Mentalnie połączone

  1. Małgosia pisze:

    witam
    Bardzo ciekawy artykuł, choć jakbym już coś o tym słyszała w jakiejś sopockiej kawiarni:))
    Osobiście skłaniałabym się do tezy, że to jeden, nadmiernie rozbudowany organizm. Ostatecznie nawet bliźniaki potrafią wykazywać się ogromnym podobieństwem – gustów, wyborów życiowych, nawet do czucia tego samego mimo fizycznego oddalenia; tu sama fizyczność narzuca tożsamość przeżyć – w tym kontekście ciekawa jest sprawa z używaniem tylko przez jedną nocnika (niejednorodny rozwój układu wydalania czy mózgowej kontroli zwieraczy?)

    Niesamowite są nawet spekulacje na ich temat, analiza ich przypadku na pewno mogłaby stanowić podwalinę pod niejedną pracę naukową, jednak mam nadzieję, że dziewczynki poza badaniami i eksperymentami będą miały w miarę normalne dzieciństwo.
    no i uwaga do leadu – miałeś na myśli „astronomicznie małe”?
    pozdrawiam -znajoma z bookarni

  2. Hoko pisze:

    W pewnym sensie w każdym z nas jest „dwóch”, bo półkule mózgowe pracują do pewnego stopnia niezaleznie i w różnych obszarach aktywności. Ale tutaj to jest posunięte znacznie dalej.

  3. Opiekun pisze:

    Zdanie kończące artykuł „Oby ich szczęśliwe dzieciństwo trwało jak najdłużej.” jest bardzo na miejscu. Obawiam się, że gdy dziewczynki wejdą w wiek nastoletni mogą nie być tak szczęśliwe jak obecnie.

  4. Krakus pisze:

    Między innymi właśnie takie badania udowadniają nam, że coś takiego jak dusza nie istnieje – wszystko jest w naszym mózgu właśnie.

  5. justynides pisze:

    Niesamowite i straszne zarazem.
    Nie wyobrażam sobie tego, żeby ktoś znał wszystkie moje myśli.

  6. Jędrzej pisze:

    Małgosiu, dziękuję za komentarz ;) Przebywając w sopockich kawiarniach rzeczywiście można się dowiedzieć ciekawych rzeczy ;) Co do nocnikowej sprawy, to widać na tym przykładzie rozdzieloną wolę dziewczynek. Może to być pewien ślad przy rozszyfrowywaniu ich tożsamości. W końcu jedna dziewczyna wyraźnie nie chce się uczyć kultury toaletowej, natomiast druga, przez silnie odczuwaną potrzebę, musi to robić. Mogą więc dzielić myśli, ale nie pragnienia? A błąd w leadzie poprawiony, dzięki!

  7. Małgosia pisze:

    @Krakus says:

    Między innymi właśnie takie badania udowadniają nam, że coś takiego jak dusza nie istnieje – wszystko jest w naszym mózgu właśnie.

    ?? skąd taki wniosek?

    @justynides says:

    Niesamowite i straszne zarazem.
    Nie wyobrażam sobie tego, żeby ktoś znał wszystkie moje myśli.

    jeszcze nie wiadomo, czy je znają i czy wszystkie czy tylko te, o których jedna strona chce żeby druga wiedziała, a drugiej strony – jak się do tego maja marzenia wielu z nas o „swoim” bliźniaku, albo „drugiej połówce” – czy to nie miałaby być osoba znająca właśnie Twoje myśli, potrafiąca przewidzieć Twoje pragnienia zanim je wyartykułujesz?:) no i brak konfliktów – „bo ty taki niedomyślny” :))

    @Jędrzej says:

    Mogą więc dzielić myśli, ale nie pragnienia?

    ciekawy pomysł, w końcu pragnienia wydają się bardziej osobiste, wolicjonalne, myśli niekoniecznie – czasem wydaje się wręcz ze mogą pochodzić z zewnątrz – „jakaś myśl nas gnębi” albo „nie można się od niej uwolnić” – mamy mniejszą kontrolę, może dostęp jest łatwiejszy? a z nocnikiem wydawało mi się ze to bardziej fizjologiczne – niejednorodny rozwój, ale hipoteza umysłowa więcej daje do myślenia:)

  8. Hoko pisze:

    Z tymi myślami to tworzycie złą perspektywę – perspektywę właściwą „zwykłemu” umysłowi. Tymczasem w tym przypadku nie wydaje mi się, by istniało rozgraniczenie na „moje” i „jej”. Wszystkie myśli są moimi myślami, nie ma tam żadnego poczucia, że są „zewnętrzne”. Raz dlatego, że tak połączony mózg zawsze będzie tworzył jakąś całość, a dwa – one z tym zyja od urodzenia, więc gdyby nawet gdyby coś takiego zaistniało, to i tak będzie to odczytywane jako norma, nie wyniknie więc z tego powodu poczucie, że coś jest nie tak.

  9. justynides pisze:

    @Hoko
    No racja, skoro nie znają innej opcji, to pewnie nie będzie im to przeszkadzało. Popadłam w klasyczną pułapkę nie-wyobrażania-sobie i ale-jak-to na skutek zadziwienia tym, com wycyztała :).

    @Małgo
    Ja bym tam nie chciała takiego bliźniaka, bo i po co?:)
    Fajnie właśnie poznawać ludzi różnych od nas, mających inne poglądy, bo to pozwala się rozwijać. A taki bliźniak nic by nie wnosił.

    @Krakus, Małgo
    Bo z wiarą to jest chyba tak, że nie jest ważne jak jest naprawdę, tylko co jest dla kogo bardziej atrakcyjne. I nie chodzi tylko o religię.

  10. justynides pisze:

    I ciągnąc ten temat: zakładając, że dusza istnieje, miałyby jedną, czy dwie?;)

  11. kasia pisze:

    na YouTube oglądałam że na świecie żyje 6 takich przypadków co są połączone głowami np. siostry Shapell są połączone głowami ale nie mózgami każda z nich ma swój mózg nie czyli nie są połączone mózgami tylko głowami.

  12. eljasz pisze:

    rozszerzę bardziej przypadek sióstr z Iranu gdyż jest to klasyczny przykład działania i znaczenia funkcji neuronów, a świadczy o fakcie że neuron nie jest ośrodkiem tworzącym myślenie.
    sprawa wyglądała w ten sposób, że dzieliły wspólny mózg w nierównych proporcjach 70/30. i teraz należy przypisać do każdej części odpowiedniej wielkości ciało i osobowość – inteligencję.
    jedna siostra była dobrze zbudowaną wysoką i tęgą kobietą o dość niskiej inteligencji, a druga była drobnym ciałkiem noszonym na ręce tej dużej siostry, ale dysponowała olbrzymią inteligencją.
    jedna wykonywała ciężką pracę fizyczną a druga załatwiała sprawy wymagające koncepcji na życie.
    i jak sądzicie – kto miał większy mózg?
    niestety ta dysponująca dużym ciałem.
    a to dlatego,że neurony odpowiadają za poruszanie ciała materialnego a nie za myślenie.

    „Transformacja teologii w kontekście nauk ścisłych.”

    Czy człowiek poznał już pełny Obraz Stworzenia? – nawet nie zajrzał do przedsionka wiedzy, doświadczenia naukowe służą jedynie udowadnianiu Zycia bez udziału Boga.
    Nowe spojrzenie na zagadnienie świadomości, która nie jest wytworem zbiorów komórek nerwowych, mechanizm tworzenia stanów psychicznych, wyjaśnienie Istoty człowieczeństwa w syntezie obowiązujących doświadczeń naukowych i dawnej wiedzy Objawionej przez Biblię i przekazy starożytnych zapisków.

    Dorobek cywilizacyjny nauk humanistycznych i technicznych jaki dokonał się od zaistnienia człowieka na ziemi, jego dążenia do odkrycia swej Istoty, były planem prowadzącym do poznania działania Procesora, który jest źródłem tworzenia jego myśli oraz wszelkich systemów sterowania na poziomie kwantowym

    http://www.rozmowy.all.pl/
    LIVECHIP, PROCESOR
    obowiązujące doświadczania z zakresu informatyki i fizyki wykluczają, aby komórki nerwowe były źródłem tworzenia sygnałów „zero – jeden”, które nazywamy myśleniem, a tylko przez brak odpowiedniego mechanizmu zastępczego, ciągle wmawia się iż człowiek myśli mózgiem.
    Wykład obala ten stereotyp udowadniając przez syntezę całościowej wiedzy o człowieku iż Jego istota ma dualistyczny charakter, a słowo duchowy oznacza informatyczny, duch – informacja.

  13. Pingback: bojatakpowiedzialam

Zostaw odpowiedź

Adres nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone *

*

Możesz użyć poniższych znaczników: HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>