Jak pokonać blokadę pisarską – rady dla pisarzy

01-01-2011 komentarzy 14

blokada pisarska - psychologiaNie ma nic gorszego dla pisarza nad brak pomysłów. Wena, która raz po raz nie pojawia się w drzwiach może przyprawić o ból głowy. Ciekawy zbiór porad odnośnie blokady pisarskiej zebrała Barbara McGarry Peters, autorka wielu artykułów przeróżnej tematyki. Kilka lat temu wena opuściła ją, jednak kobieta, miast poddać się, jako cel wyznaczyła sobie znaleźć skuteczne metody inspiracji. Koledzy po fachu wspierali ją w wysiłkach, bo problem mógł dotyczyć każdego z nich. Barbara sprawdzała więc niemal eksperymentalnie każdy pomysł, który mógł znowu przywołać natchnienie. Ciężka praca zaowocowała listą 12 metod, które w przypadku autorki działają i są stosowane natychmiast, gdy tylko widmo blokady pojawia się na horyzoncie.

1. Myśl o sobie jako o pisarzu. Powiedz sobie, że potrafisz przelewać myśli na papier. Twierdzenie, że zna się temat, jednak nie potrafi się o nim pisać, jest początkiem samospełniającego się proroctwa. Dla wielu autorów pisanie przychodziło z trudem. Joseph Conrad twierdził, że z każdym zapisanym słowem tracił kroplę krwi. Stephane Mallarme pisała o „suchym deszczu” poety, kiedy ma w sobie wiele myśli, pomysłów, uczuć, które odmawiają zobrazowania się jako wyrazy. Przypominaj sobie, że Twoja blokada nie oznacza braku pomysłów – one istnieją w Twojej głowie, jednak nie wizualizują się w słowach.

2. Jako pisarz – pisz codziennie. Stwórz sobie nawyk opisywania codziennych zdarzeń, opisu minionego tygodnia. Noś ze sobą mały notesik, zapisuj w nim obserwacje, opisy rozmów. Jeśli codziennie będziesz pisał aż głupio będzie przy biurku stwierdzić samemu sobie, że pisać to Ty nie umiesz.

3. Wybierz temat na którym Ci zależy. Jeśli nie jesteś entuzjastyczny co do opisywanego materiału, możesz podążać za źle obranym celem. Jeśli Ty nie jesteś zainteresowany tematem, to czytelnik też nie będzie. Nie mówiąc już o tym, że redaktor takiego wymuszonego tekstu po prostu nie kupi.

4. Poznaj swojego czytelnika. Pisz tekst artykułu pod specyficzną grupę. Pomyśl o znajomym, który należy do teoretycznych odbiorców i pisz specjalnie dla niego. Pomaga również wyobrażenie sobie rozmowy na opisywany temat. Jakie pytania zadałby znajomy w tej konwersacji? Odpowiedz zawczasu na wszystkie w tekście.

5. Daj sobie czas. Nie daj się pokusie odkładania wszystkiego na dzień przed terminem ostatecznym tylko po to, by móc asekurować się stwierdzeniem że nie jest to najlepsza moja praca, bo miałem nóż na gardle. Pisanie miernej jakości tekstów może wzmocnić przekonanie, że nie masz talentu. Pracuj nad swoją produktywnością – planuj pisanie rozkładając wysiłek równomiernie przed terminem. Prokrastynacja zwiększa stres i utrudnia radzenie sobie z frustracją.

psychologia6. Nic nie rób. Jeśli słowa nie chcą wyjść – bądź uparty. Siedź przed biurkiem z laptopem czy notatnikiem gotowym do pracy. Żadnej muzyki, książek, magazynów, telefonów. Zapisz coś, cokolwiek. Nie ruszaj się stamtąd dopóki tego nie zrobisz.

7. Zrób coś nadzwyczajnego. Spróbuj zmienić swój codzienny plan. Godzinę, którą normalnie poświęcasz na pisanie, spędź tym razem uprawiając sport czy inne hobby. Twórz natomiast w czasie przeznaczonym zwykle np. na relaks.

Pisarz, znajomy autorki, radę tę stosował w ten sposób, że zamiast, jak to zwykł robić, biegać o 6 rano, jogging przełożył na czas lunchu a pisał codziennie godzinę przed pójściem do pracy. Ta zmiana nawyku pozwoliła mu znaleźć czas w którym nikt mu nie przeszkadza a on sam ma czysty umysł wolny od trosk. Inna sprawa, że nie należy szlifować swojego tekstu, gdy jest się zmęczonym – wypoczęty umysł jest bardziej kreatywny. Nie przesadzaj więc z tym rannym wstawaniem. Warto jednak, jeśli frustruje Cię otoczenie w którym piszesz, zmienić je – wziąć ołówek, laptop, i usiąść w kuchni, na trawniku, w kawiarni. Nawet taka zmiana może szybko przełamać blokadę.

8. Nagradzaj się. Obiecaj sobie, że jak skończysz 4 stronę tekstu wyjdziesz ze znajomymi na obiad, koncert. Wyobraź sobie, jak będziesz się czuł gdy skończysz projekt – zaplanuj specjalną nagrodę na finał.

9. Analizuj pomysły, nie słowa. Myśl o pisaniu jako ewoluującym procesie. Spędź więcej czasu na myśleniu o problemie który opisujesz a mniej czasu będziesz musiał poświęcać na znalezienie właściwych wyrazów. Przeczytaj notatki, które zgromadziłeś na omawiany temat przed bieganiem, pływaniem, długą drogą samochodem, czy nawet przed spaniem. Pozwól działać swojej nieświadomości. Pomysły same zaczną się pojawiać, skojarzenia łączyć.

10. Stwórz elastyczny szkic swojej pracy. By znaleźć linię fabularną uczyń schemat powieści czy artykułu bardziej skłonnym do zmiany. Po pierwsze – zapisz roboczy tytuł na środku kartki. Od tego centralnego punktu poprowadź linie, z których każda będzie prowadzić do zwięźle przedstawionej informacji odnośnie tytułu. Po jakimś czasie ujrzysz tworzący się wzór – niektóre informacje będą częstsze, inne nie będą w ogóle rozwijane. Połącz podobne pomysły, usuń zbędne, dopisuj nowe. Na tym etapie możesz również spostrzec, że roboczy tytuł nie pasuje do zebranych informacji – zmień go. Praca powinna swoją strukturę brać ze zbudowanego szkicu. Jeśli dodasz jakiś nowy materiał – struktura także powinna się zmienić. Technika ta przypomina bardziej elastyczną formę mapy myśli.

blokada pisarska - psychologia11. Dziel pracę. Jeśli projekt nad którym pracujesz wydaje się zbyt duży, podziel go na mniejsze kawałki i zajmuj się każdym z osobna. Stwórz sobie dzienny, mały cel do osiągnięcia: stworzenie notatek, umówienie się na rozmowę z ekspertem w omawianym temacie, porozmawianie ze znajomymi, zrobienie listy rzeczy, które muszą się znaleźć w tekście.

Znajoma pisarka powiedziała autorce, że przy tworzeniu artykułu wyobraża sobie, że konstruuje dom. Jednego dnia decyduje się na postawienie fundamentów, innego na wyłożenie podłogi, ścian działowych. Tworzy strukturę aż dojdzie do detali – instalowania okien, drzwi, czy końcowego malowania.

12. Przeczytaj na głos swój pierwszy szkic. Wsłuchaj się w wyrazy – może przyjdą Ci do głowy lepsze słowa czy zdania, które oddadzą opisywany pomysł? Jeśli natrafisz na część tekstu, którą trudno się będzie czytać, będzie nudna, zbyt trudna, to jest to partia materiału, nad którą jeszcze musisz popracować.
Przeanalizuj to co słyszysz. Czy niektóre zdania są zbyt długie, czy artykuł posiada rytm prowadzący czytelnika, czy pomysły opisane w paragrafach łączą się ze sobą? Jeśli nie – może znajdziesz i dopiszesz jakiś pomost między nimi?

Barbara ostrzega jednak, że jeśli w Twoim życiu dzieje się coś bardzo stresującego nie oczekuj od siebie najwyższej wydajności. W ciężkich chwilach nawet 60 porad na przełamanie blokady może nie pomóc – nie jest to po prostu czas na pisanie. Przerwij pracę, zrób sobie odpoczynek i wróć do tworzenia gdy poczujesz, że jesteś bardziej sobą.

Autorka ostrzega jeszcze przed jednym – zatopieniem się w badaniach. Niektórzy pisarze tak głęboko poszukują materiałów, tak dogłębnie je analizują, że w końcu nigdy nie zabierają się za swoją pracę. Trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że „Celem tych badań jest napisanie artykułu. Wiem już dość dużo.”. Wtedy już wystarczy tylko przysiąść i zacząć pisać.

Mam nadzieję, że rady które Wam podałem komuś pomogą. Idźcie w świat i twórzcie! ;)

You can outwit writer’s block. Wg: Peters, B.M., Writer, 00439517, Dec90, Tom 103, Wydanie 12

Kącik porad pisarskich:

Strzałka do ikon

14 Odpowiedzi do : Jak pokonać blokadę pisarską – rady dla pisarzy

  1. Pingback: Jak pokonać blokadę pisarską - rady dla freelancera | Neurotyk - Psychologia, neuropsychologia, mózg

  2. Hoko pisze:

    Widzę, że jakaś blokada poradnikowa zawładnęła blogiem :)

  3. Jędrzej pisze:

    :D

    Jak szukałem materiałów zwięźle opisujących formy radzenia sobie z blokadą to trochę wpakowałem się w ostatni punkt przed którym ostrzega Barbara. No to te wszystkie teksty tylko potłumaczyłem i wyszło tego trochę… ;)

  4. Pingback: Na blokadę - bieganie | Neurotyk - Psychologia, neuropsychologia, mózg

  5. Marta pisze:

    Biorąc pod uwagę, że piszę – zupełnie mi się nie podobają te punkty. Te porady wyglądają jak dla początkującego pisarza, który nie wie, jak się zabrać za stworzenie czegokolwiek. Ale mniejsza o to, szczególnie chciałabym się postawić przeciw punktowi 8. Nagrody sterujące zmniejszają motywację wewnętrzną, a tu przecież nie o to chodzi.

  6. Jędrzej pisze:

    W chwili zwątpienia w siebie (jaką to chwilą może być blokada pisarska) takie punkty mogą się przydać. Wewnętrzne nagrody mogą stać się iskrą zapalającą wygaszoną pasję do tego rodzaju tworzenia – nagrody nie muszą od razu przestawić sterowności, mogą popchnąć w kierunku powrotu do pisania.

    Ale tak czy inaczej – jest to poradnik, a jako taki, jest dostosowany do szerokiej publiczności. Ktoś, kto się tym zajmuje profesjonalnie raczej nie znajdzie tutaj rad zmieniających koncepcję pracy. Sprawdź proszę resztę wpisów na ten temat – może tam wpadniesz na coś co Cię zainteresuje.

    Pozdrawiam!

  7. Marta pisze:

    No ale my nie mówimy o nagrodach wewnętrznych, tylko zewnętrznych. Bo kolacja ze znajomymi nie reprezentuje przecież motywacji wewnętrznej.

    Tak tak, przeglądałam resztę wpisów, lubię tu czasem coś poczytać, żeby nie było że jestem marudną zołzą;) Po prostu ten punkt mi się kłóci z całą ta magiczną psychologią motywacji, z której de facto wczoraj miałam egzamin;)

  8. Jędrzej pisze:

    Nikt Cię marudną zołzą nie nazywa ;) Masz pełne prawo i rację zgłaszając co do tego punktu zastrzeżenie. Osoba, która pisała ten poradnik chyba nie jest zaznajomiona z tajnikami wewnątrzsterowności, stąd jej niewzruszone przekonanie o wartości nagród. Sądzę jednak, że tego typu małe przyjemności nie zmienią nagle systemu motywacyjnego człowieka. Mogą zadziałać jak chwila odprężenia i pozytywne wzmocnienie do aktywności, jaką jest pisanie. Innymi słowy – komuś to może pomóc przełamać barierę ;) Nie mówiąc już o tym, że rady mogą być skierowane do kogoś, kto za pisaniem zupełnie nie przepada. Wyobraź sobie 80% studentów piszących prace magisterskie. W ich przypadku wyjście na koncert po skończeniu rozdziału zadziała lepiej, niż szukanie wewnętrznego zapału do tworzenia.

    Poradnik pisany dla wszystkich – a jak wiadomo, jeśli coś jest do wszystkiego… to wartość omawianego tekstu jest obiektywnie mniejsza od poradnika specjalistycznego ;)

  9. Marta pisze:

    No tak, tu w zasadzie masz rację;) nie spojrzałam na to, jak na rady dla studentów piszących prace, ponieważ w tytule jest „rady dla pisarzy”.
    Ogólnie rzecz biorąc, nie wierzę tak czy owak w blokadę u pisarzy. Jak dla mnie jest to po prostu ładna (może nawet modna) nazwa dla chronicznego braku zapału tudzież pomysłów. Pisanie na siłę też straszna sprawa.
    No ale skoro tej pani to pomogło, to… good for her ;)

  10. zdecydoOwana pisze:

    dziękuję bardzo, właśnie zasiadałam do pisania a te rady są bardzo pomocne :)

  11. mentat pisze:

    1) Brak pomysłów (na temat, konstrukcję, fabułę, itp.) to nie to samo co brak weny pisarskiej – można mieć mnóstwo atrakcyjnych pomysłów na utwór literacki i nie być w odpowiednim nastroju albo nie potrafić znaleźć adekwatnych wyrazów i zdań aby je zadowalająco zwerbalizować. 2) Całkowicie odmienne stany są konieczne do napisania utworów różnych gatunków literackich, toteż aktywizacja tychże stanów polega na skrajnie różnych sposobach – do napisania tekstu naukowego czy publicystyki jest konieczna tylko wiedza oraz plan, zaś tylko do napisania tekstu z zakresu literatury pięknej jest wymagane coś takiego jak WENA (do napisania wiersza, opowiadania, itp.), czyli potrzebny jest określony nastrój adekwatny do nastroju który ma posiadać utwór, określone skojarzenia werbalne, wizualne czy egzystencjalne, określona wizja fikcyjnego świata, bohaterów, estetyki, porównań, epitetów, właściwych zwrotów językowych… 3) Jeśli ktoś nie ma pomysłu na utwór, tzn. że nie chce nic ważnego czytelnikom przekazać albo sam nie wie co by chciał przekazać, i w takim wypadku dla społeczeństwa korzystniejszym by było aby on nie pisał i nie publikował, gdyż jego utwór byłby bezwartościowy, tworzyłby tylko szum informacyjny, ludzie jedynie traciliby czas czytając go. Aktualnie jest moda na bycie pisarzem, co powoduje iż w księgarniach czy na Internecie jest więcej bezwartościowego bełkotu niż tekstów z których cokolwiek wynika, które w jakikolwiek sposób wzbogacają czytelnika, o rzetelną wiedzę, refleksję intelektualną czy moralną bądź głębsze przeżycia estetyczne. Przez ten natłok śmieci, coraz trudniej znaleźć coś wartościowego i zajmuje to coraz więcej czasu.

  12. Ad mentat: dlatego ja na szczęście nie szukam „na internecie”
    Przeszukując jednak strony „w internecie” natknęłam się na Neurotyka. Dodaję do swojej strony link, dla wszystkich, którzy prędzej czy później będą takiej właśnie pomocy potrzebowali. Nikomu nie życzę oczywiście, świnia nie jestem. Ale zdaje się to być naturalną koleją rzeczy.

  13. Pingback: Jak pokonać blokadę pisarską - rady dla studentów | Neurotyk - Psychologia, neuropsychologia, mózg

  14. Pingback: Wesoła twórczość | Neurotyk - Psychologia, neuropsychologia, mózg

Zostaw odpowiedź

Adres nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone *

*

Możesz użyć poniższych znaczników: HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>